wtorek, 22 września 2009

Idea niezależności finansowej a rzeczywistość

Każdy dokonuje jakichś wyborów, aby coś osiągnąć. Każdy dąży do niezależności finansowej. To ona jest motorem wszelkich działań inwestycyjnych większości ludzi – opuścić wyścig szczurów, odciąć się od systemu zależności, zająć się czymś przyjemnym, żyć tak, jak chcemy. Finansowa niezależność jest celem, marzeniem i… niespełnieniem. Nie każdy osiągnie niezależność finansową. Musimy być tego świadomi. Ale warto do niej dążyć. Każdy dzień i każda nasza decyzja przybliża nas lub oddala do tego. Metoda małych kroków (mniej znaczy więcej) i długoterminowy horyzont czasowy inwestycji są naszymi sprzymierzeńcami. Każdego dnia podejmujemy decyzje finansowe – świadomie lub nieświadomie wydajemy (inwestujemy) nasze pieniądze. Analizujmy każdą kwotę, która ma być zagospodarowana w naszym budżecie – myślmy perspektywicznie, starajmy się efektywnie lokować nasze środki finansowe. Istotny jest każdy element równania. Miejmy na uwadze nasze codzienne wydatki (to też pewien sposób inwestycji), ale także bardzo dużą uwagę poświęcajmy inwestowaniu w przyszłość. Planujmy dzień, tydzień, miesiąc, rok. W każdym momencie szukajmy oszczędności oraz nowych źródeł dochodu. Każdego dnia starajmy się zaoszczędzić jakąś, nawet najmniejszą kwotę. Efekt tygodniowy lub miesięczny takich posunięć może nie będzie oszałamiający, ale zupełnie inaczej sytuacja będzie się przedstawiała po roku, pięciu czy piętnastu. Tak wygenerowane nadwyżki finansowe inwestujmy długoterminowo. O tym, jak inwestować, uczmy się z rzetelnych źródeł. Każda zainwestowana (zaoszczędzona) kwota przyniesie zysk w przyszłości. A to przybliży nas do celu głównego. Jeśli nawet go nie osiągniemy, na pewno będziemy zupełnie innymi ludźmi. Zmieni się nasze podejście do pieniędzy oraz sposób postrzegania świata i rzeczywistości. Zwycięstwo nie jest najważniejsze – najważniejszy jest już sam udział w przedsięwzięciu. Jaką drogę trzeba przebyć i co trzeba zrobić, aby znaleźć się tu, gdzie jesteśmy i zmierzać tam, gdzie sobie wytyczyliśmy. Pracujmy, oszczędzajmy i inwestujmy, a każdego dnia będziemy bliżej naszego celu. Może sen się spełni…

2 komentarze:

  1. Ciekawy wpis. Druga połowa bardziej praktyczna. Odnosząc się do tematu wpisu, uważam, że niezależność finansowa jest w zasięgu każdego z nas. To, co proponujesz - czyli małe oszczędności - to niestety nie wystarczy. W najlepszym wypadku zapewni nam dodatek do emerytury. Uważam, że od siebie trzeba jeszcze dołożyć nieco pracy, zgodnie z filozofią "zrób raz, korzystaj cały czas".

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszyscy dążymy do niezależności (wolności) finansowej każdym możliwym sposobem, ale cały czas panuje przeświadczenie, że jest to jednak wciąż n i e m o ż l i w e i osiągamy tylko bardzo mały procent naszych oczekiwań finansowych.

    OdpowiedzUsuń