środa, 14 października 2009

Wirtuozi giełdy?

Dobry makler na pewno ma przyszłość, przeciętny jakoś sobie poradzi, a co ze złym? Były makler Leeson Nick stwierdził: „Nie myślę o sobie jak o kryminaliście. Próbowałem naprawić sytuację. I nieważne, jak głupie i naiwne jest to, co powiem, ale zawsze pracowałem w najlepszym interesie banku”. Tak naprawdę nic wielkiego się nie stało. Handlował on instrumentami pochodnymi, a jego działania doprowadziły do bankructwa najstarszy angielski bank inwestycyjny Barings Bank. Były makler Societe Generale, Jerome Kerviel, który zdefraudował prawie 5 mld euro, powiedział tylko: „Maklerzy tracą nieco poczucie sum, którymi obracają. Można dać się trochę ponieść”. Chyba czasami nie wiedzieć, co dzieje się tak naprawdę na giełdzie i jakie procesy tam zachodzą. Lepiej nie zagłębiać się w to, co ona kryje i znać tylko jej powierzchnię… Liczy się ostatecznie zysk.

_____

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz