piątek, 22 stycznia 2010

Powtarzalność cykli?

Gdy spojrzymy na nasze życie, może ono wyglądać podobnie, jak w powieści Georges Perec’a pod tytułem Rzeczy:

Przeciętny młody człowiek, który coś studiuje, a potem chwalebnie odbywa służbę wojskową, mając jakieś dwadzieścia pięć lat stwierdza, że jest goły jak święty turecki, aczkolwiek potencjalnie – dzięki swojej wiedzy – jest już posiadaczem sum większych, niż mógłby zamarzyć. To znaczy, wie z całą pewnością, że nadejdzie dzień, kiedy będzie mieć piękne mieszkanie, wille na lato, samochód, „hi-fi”. Tak się jednak składa, że te wspaniałe nadzieje dają na siebie czekać; należą one z natury rzeczy do owego długofalowego procesu, z którym wiążą się też, jeśli się nad tym zastanowić, małżeństwo, przyjście na świat dzieci, ewolucja walorów moralnych, postaw społecznych, stosunku do ludzi. Krótko mówiąc, młody człowiek musi się urządzić, a to zajmie mu ładnych piętnaście lat.

Tego rodzaju perspektywa nie budzi zachwytu. Nikt z lekkim sercem nie wchodzi na tę drogę. Jakże to – powiada sobie młody człowiek po służbie wojskowej – a więc zamiast bujać po ukwieconych łąkach, mam siedzieć w zatęchłym biurze, podlizywać się, intrygować, gryźć wędzidło, ja com marzył o poezji, pociągach mknących wśród nocy, rozpalonych piaskach? I chcąc pokrzepić się na duchu wpada w pułapkę sprzedaży ratalnej. Wtedy już po nim; nie pozostaje mu nic innego, jak uzbroić się w cierpliwość. Niestety, doszedłszy do kresu swych trudów, młody człowiek nie jest już młody, a co gorsza jemu samemu może się wydać, że życie jest już poza nim, że włożone wysiłki nie osiągnęły celu, a nawet jeśli jest za rozsądny, za rozważny (bo długoletnie wspinanie się wzwyż obdarzyło go zdrowym doświadczeniem), aby mówić sobie coś takiego, faktem jest, że stuknęła mu czterdziestka i że urządzenie obu rezydencji, zasadniczej i letniej, oraz edukacja dzieci zapełnią mu bez reszty owe nieliczne chwile, których nie musi poświęcać pracy.

Dylemat prawie każdego człowieka, który jest wychowywany w kulturze konsumeryzmu, ciągłym wyścigu szczurów i świadomości, że jest tylko wysepką ubóstwa na morzu obfitości: jak zrobić odpowiedni majątek w czasie krótszym niż długość ludzkiego życia i zdążyć się jeszcze nim nacieszyć?
Nie sposób na dłuższą metę żyć samym uniesieniem, że mogę osiągnąć wszystko. Cierpliwość każdego ma określone granice, a zbyt silny jest nacisk tego świata, który wszystko obiecując nic tak naprawdę nie daje. A w którymś momencie pozostaje tylko szukanie enklawy akceptowalnego spokoju i pogodzenie się z losem… Prawdopodobnie tylko odpowiednia wiedza i praktyczna znajomość świata finansów, bardzo duże wyczucie rynku oraz wykorzystanie całego potencjału sprzyjających w danym momencie warunków lub ogromny przypadek może w pewien sposób ułatwić gromadzenie w szybszym tempie odpowiedniej ilości kapitału i skrócić czas oczekiwania na efekty.
_____


_____

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz