środa, 17 lutego 2010

Potrzeba sprawowania kontroli nad trajektorią życia

Zachowanie człowieka, który nie stawia sobie celów, jest wyznaczana nie przez to, co chciałby robić, lecz – co musi, a później przechodzi w rutynę, czyli codzienne odrabianie zadań przypisanych przez życie, ani chcianych, ani dających satysfakcję... Ludzie kierowani motywacją wewnętrzną mogą skonstruować ze swojego życia spiralę, która wynosi ich w górę. I choć szlak życiowy większości ludzi był przez wieki wyznaczany przez urodzenie, to czasy, w których żyjemy, przyniosły większą swobodę wyboru. Ludzie różnią się w ocenie tego, co mogą, a czego nie są w stanie kontrolować. Mówi się, że większość zdarzeń wynika z przypadku, na który nie ma się wpływu, ale również uważa się, że każdemu pisany jest los, przeznaczenie, bo każdy zaprogramowany jest przez geny, Boga lub gwiazdy. Ludzie z silniejszą potrzebą sprawowania kontroli – nie negując roli przypadku – wierzą, że mogą sami układać scenariusz swojego życia, kierowani nadzieją, że świat jest sensowny, klarowny i na ogół im przychylny, bo tylko w świecie przyjaznym człowiek gotowy jest do stawiania wyzwań i podejmowania ryzyka. Optymizm – czyli oczekiwanie korzystnego rozwoju wydarzeń w życiu – sprzyja sukcesom, choć ich nie gwarantuje, natomiast pesymizm wyklucza te wydarzenia, które są zależne od wkładu pracy, konsekwencji i determinacji. Optymista działa wytrwale nawet wtedy, gdy napotyka liczne przeszkody, a wyrobienie w sobie optymistycznego stosunku do świata podobnie, jak opanowanie umiejętności konstruktywnego myślenia, to proces samoregulacji. Już samo nazwanie własnych sytuacji życiowych, uczciwe ich rozliczenie, sprawia, że ludzie zaczynają inaczej je postrzegać. Wówczas sytuacja budząca lęk lub zagrożenie przemienić się może w wyzwanie, a w ten sposób można zmienić nasze relacje ze światem, bo sukces w życiu zależy nie tyle od inteligencji, ale od sposobu myślenia o świecie. Potrzeba kontroli własnego życia i optymistycznej wiary, że jest ona możliwa, stanowi jedną z elementarnych potrzeb. Człowiek źle się czuje w charakterze trybiku w maszynie, która działa bez żadnego udziału z jego strony. Dobrze wyznaczony cel to podstawa sukcesu. Łatwy cel nie motywuje do wysiłku. Należy zakładać cele dalekie, które są bezużyteczne bez bliskich, i odwrotnie. Dalekie podtrzymują chęć działania, wzmacniają motywację i wytrwałość. Pomagają one utrzymać kurs i nie dryfować. Osoby, które nie mają dalekiego celu, często zmieniają kierunek działania, a brak bliskich celów prowadzi często do bezczynności. Potrzeba sprawowania przez człowieka kontroli nad trajektorią swojego życia może się najpełniej manifestować, gdy ma on umiarkowaną liczbę alternatyw i gdy w niewielkim stopniu różnią się one swoją atrakcyjnością – najłatwiej wybrać wówczas najbardziej obiecującą. Człowiek angażuje się znacznie bardziej w urzeczywistnianie celów i scenariuszy, kiedy je sobie wybiera sam, a nie gdy są mu one narzucone. Warto planować sobie życie, stawiać sobie cele i wiązać je w scenariusze i nie zgadzać się na dryfowanie. Jeśli nawet czekają nas porażki, to łatwiej wtedy o korektę planu. Sukces to tylko system starannie przemyślanych małych posunięć – wystarczy wybrać tylko te odpowiednie. _____

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz