poniedziałek, 3 maja 2010

Kultura, edukacja i marketing

Epidemia fuzji, która ostatnio ogarnęła świat wielkich korporacji, stanowi więc zwodnicze zjawisko: tylko nam się wydaje, że giganci, łącząc swoje siły, stają się coraz więksi. Żeby zrozumieć prawdziwą naturę zachodzących zmian, musimy uświadomić sobie, iż pod kilkoma najistotniejszymi względami – nie zysku, oczywiście – łączące się koncerny w rzeczywistości się kurczą. Pozorna gigantyczność stanowi jedynie skuteczny środek do osiągnięcia ich prawdziwego celu: wyzwolenia się ze świata rzeczy. Marka przybrała formę kulturowej gąbki, nasiąkającej treścią i dostosowującej swoje znieczulające działanie do oczekiwań otoczenia. […] narodziła się nowa filozofia: przyszłość należy do produktów, które będą umiały zaprezentować się nie jako towary, lecz jako pojęcia; innymi słowy, do marki postrzeganej jako doświadczenie, jako styl życia. Skoro marka nie jest produktem, może być wszystkim, co zechcesz! […] nawet najbardziej nieefektywne, ledwie przetworzone surowce naturalne mogą zyskać handlową osobowość i co za tym idzie, gwałtownie podnieść swoją cenę detaliczną. Nie chodzi o to, by sponsorować kulturę, lecz żeby być kulturą. […] jako zbiorowość przestaliśmy dostrzegać, że wszelkie korporacje wykorzystują kulturę i imprezy lokalne do własnych celów, i uwierzyliśmy, iż twórczość i życie społeczne jest nie do pomyślenia bez ich hojności. […] marka wtopiła się niezauważalnie w samo serce kultury. […] ale tak naprawdę chodzi o to, by marka została zaakceptowana nie tylko jako sztuka reklamowa, lecz jako sztuka w ogóle. […] jeśli korporacja wytwarzająca produkty konsumenckie chce przetrwać, musi zbudować swoje korporacyjne imperium wokół „tożsamości marki” […] klucz do rynkowego sukcesu leży w rękach gwałtownie zwiększającej swą liczebność grupy demograficznej, jaką jest młodzież. […] młodzież z krajów rozwiniętych i dynamicznie rozwijających się jest nadzieją globalnej przyszłości. Obwieszeni znakami firmowymi, młodzi ludzie z klasy średniej, ochoczo powielający medialną sztancę, stanowią dzisiaj najżywszy symbol postępującej globalizacji. - Naomi Klein, No logo
_____

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz