piątek, 28 stycznia 2011

Ekonomia życia codziennego

Życie prawdopodobnie dostarcza więcej satysfakcji tym, którzy potrafią czerpać maksymalnie z tego, co robią. Jeżeli dajemy z siebie mniej, niż możemy, wydaje się, że będzie to zawsze wyrzutem naszego sumienia. Nie powinniśmy nigdy wahać się przed podjęciem odpowiednich wysiłków w celu zwiększenia wydajności i udowodnić sobie, że mamy wystarczająco dużo możliwości we wszystkich dziedzinach życia, łącznie z dziedziną finansową. Ludzie rozsądni wiedzą, że najważniejszą rzeczą nie są pieniądze, które posiadamy, lecz umiejętność wykorzystania wszystkich zdolności oraz wszystkich zasobów, które posiadamy, aby zaowocowały.
Nasze czyny oraz to, co posiadamy, mówią o nas dużo. Wyjawiają naszą filozofię życiową, naszą postawę, naszą wiedzę oraz nasze myśli. Można powiedzieć, że nasz charakter, ponieważ to, co widzimy na zewnątrz, jest odzwierciedleniem tego, co jest wewnątrz – dostarczają danych na temat naszej zdolności do analizy i percepcji tego, co widzimy i tego, co się dzieje, a wszystko, co się dzieje, jest objawem czegoś pozytywnego lub negatywnego. Dlatego też powinniśmy analizować symptomy, które działają jak sygnały alarmowe, ostrzegają nas i mówią, że coś trzeba zmienić. Wystarczy przyjrzeć się własnemu stylowi życia i na własne zarobki. Jak gospodarujecie waszymi aktualnymi dochodami? Czy są one rozłożone w rozsądny sposób? Bardzo łatwo jest wydawać więcej pieniędzy, niż się zarabia. Jeżeli wydaje się więcej, niż zarabia, zdąża się dużymi krokami do samobójstwa finansowego. To nie suma, którą się dysponuje, jest ważna, raczej to, jak się nią gospodaruje – nie to, ile przeznacza się na daną rzecz, ale jak to się zrobi. Gdyby lepiej gospodarować pieniędzmi, można by ich mieć więcej.
Właściwe gospodarowanie posiadanymi środkami – niezależnie od kwoty – może przyczynić się do zbudowania podwaliny pewnej niezależności i czasowego bezpieczeństwa finansowego. Oszczędności i inwestycje to ta część budżetu, która ma zapewnić bezpieczeństwo, a dzięki magii akumulacji przez wiele lat można zgromadzić dodatkowe środki.
Oszczędzanie (i inwestowanie) jest rzeczą subtelną i wymaga samodyscypliny. Pod koniec dnia, tygodnia czy miesiąca rezultaty nie są tak bardzo widoczne, ale po upływie kilku lat zaczyna się widzieć różnicę.
Wystarczy najpierw odkładać, a wydawać to, co zostanie. Te same pieniądze, tylko filozofia inna. Najgorsze są początki, później to nawyk. Na pewno budżet domowy będzie wymagał zrewidowania i usunięcia z niego zbędnych pozycji, a efekty przyjdą – choć nie tak szybko – same. Podwaliną zmian jest znajomość ekonomii życia codziennego, bo tu można wykazać się dużą inwencją i kreatywnością i tu leży źródło zysku. Analiza każdego wydatku ma znaczenie. Koszty mają stać się inwestycją i przynieść zysk. Wygenerowane w ten sposób środki przeznaczcie na oszczędności. Rynek finansowy oferuje bardzo dużo metod lokowania nadwyżek finansowych. Nie chodzi jednak o szeroki wybór. Chodzi o właściwy wybór. Każdy bardzo dobrze już wie, na co przeznaczyć ma zaoszczędzone środki i znajdzie metodę ich lokowania, która najbardziej odpowiada jego oczekiwaniom.
_____

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz