sobota, 3 grudnia 2011

Los powtarzany

Człowiek ([bez]krytycznie) akceptuje obiegowe wzory zachowania, (automatycznie) naśladując w swoim indywidualnym życiu to, co robią inni. Zatraca przy tym własną osobowość – przystosowuje się do zbiorowości, w której żyje, tak dalece, że traktuje przejęte od niej postawy, myśli, sposoby emocjonalnego reagowania jako swoje własne. Nie zdaje sobie już sprawy z tego, że jego „ja” nie jest autentyczne, że właściwie zredukował się do roli posłusznego automatu, płacąc w ten sposób za uzyskane poczucie bezpieczeństwa i przynależności do jakiejś szerszej (lub węższej) grupy społecznej. Oczywiście poczucie to wspiera się na kruchym fundamencie, na pewnej iluzji, która przy lada okazji może ulec rozwianiu, a rozpadające się iluzje mogą boleśnie ranić.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz