piątek, 30 grudnia 2011

Z moralnego punktu widzenia

Dobry doradca w banku to połowa sukcesu – zna możliwości banku, a kiedy pozna potrzeby klienta, potrafi zaproponować najlepsze warunki. Ale co się dzieje, gdy oferta banku jest niekonkurencyjna, a klientów brak (lub są znudzeni ciągłą presją sprzedażową swoich doradców, a zachwalanych produktów nie potrzebują)? Wtedy przychodzi „dzień sądu ostatecznego” i bardzo stymulujące (motywujące) do działania komentarze i uwagi przełożonych:
W pierwszej kolejności zwracam się do osób, które przez cały kwartał nic nie sprzedały – to przede wszystkim Wy powinniście zadać sobie pytanie, czy z moralnego punktu widzenia jesteście w porządku w stosunku do swoich koleżanek i kolegów, którzy plany wykonali lub niewiele im brakuje do ich zrealizowania.
Nie akceptuję osób, które krótko rzecz ujmując, przychodzą do pracy w celu podpisania listy obecności – to zdecydowanie za mało i nie do przyjęcia na kolejny kwartał.
A Ty, co zrobiłeś dla wykonania planu?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz