środa, 19 września 2012

Kręte drogi do sukcesu

Aby zostać następnym Steve’em Jobsem, nie wystarczą pieniądze, wykształcenie czy dobry moment na rynku. Wizjonerzy są jedyni w swoim rodzaju, nie do podrobienia. Można ich tylko podglądać.

[…] od wielkich możemy się wiele nauczyć – chociażby tego, jak wdrażać i stosować innowacje, jak budować świadomość marki czy zakładać firmę odpowiedzialną społecznie. Nie możemy się tylko nauczyć jednego: jak stać się jedną z tych osób.
[…] Ludzie mogą przyswoić sobie dużo wiedzy, ale nie nauczą się, jak być kimś innym, niż są […]

Wielcy świata biznesu często zaczynali działalność w czasach – wydawałoby się – najbardziej ku temu niesprzyjających. […] właśnie wtedy, jakby na przekór logice, postanowili realizować swoje cele. Jednak ich firmy nie od początku odnosiły sukcesy.
[…] prawdziwy sukces naprawdę bardzo często jest okupiony wieloma wyrzeczeniami.

[…] Warunkiem koniecznym, by osiągnąć sukces w biznesie, nie jest ponadprzeciętny intelekt. Bo przecież robienie interesów to nie wyższa matematyka. Wielu ludzi biznesu, którzy wywarli wpływ na rozwój przedsiębiorczości, w ogóle trudno zaliczyć do tytanów intelektu. […] Amerykański psycholog Daniel Goleman, który spopularyzował pojęcie inteligencji emocjonalnej, uważa, że najczęściej to nie wysoki poziom IQ decyduje o powodzeniu w życiu zawodowym, ale właśnie inteligencja emocjonalna, na którą składają się m.in. empatia, zdolność do radzenia sobie w sytuacjach stresowych, automotywacja, a także umiejętność motywowania innych. […] osoby o wyjątkowo wysokim IQ mają na ogół problemy w życiu prywatnym i zawodowym (co piąty członek Mensy jest bezrobotny), często brak im konsekwencji, przejawiają też skłonności do zachowań irracjonalnych.

Lista milionerów, którzy nie mają magisterki, jest bardzo długa. […] W pewnym momencie uznali bowiem, że studia są stratą czasu i przeszkadzają w realizacji własnych planów. […]

Kluczem do sukcesu może być makrowikinomia. […] Dziś […] nadal dominują modele ekonomiczne epoki industrialnej, których charakterystycznymi cechami są biurokracja, tajność i wykorzystywanie potencjału tylko etatowych pracowników. A jednak coraz więcej osób propaguje odmienny i nowocześniejszy wzorzec oparty na pięciu zasadach makrowikinomii: współpracy, otwartości, wymianie wiedzy, uczciwości i współzależności. Ci nieszablonowo myślący pasjonaci i wizjonerzy, mieszkający w różnych zakątkach świata, skrzykują się w sieci, by wspólnie rozwiązywać palące problemy naszej planety i tworzyć nowatorskie projekty. Era inteligencji sieciowej jest znacznie bliżej, niż mogłoby się nam wydawać.
Klasycznym przykładem sukcesu takiej oddolnej, spontanicznej współpracy jest rozwój darmowego oprogramowania Linux. […]
Drugim sztandarowym przykładem świadczącym o potędze zbiorowej innowacyjności jest największa światowa encyklopedia internetowa Wikipedia. […]

Makrowikinomia wkracza przebojem także w inne dziedziny, takie jak sztuka, finanse, edukacja, media czy przemysł samochodowy.

Krzysztof Jendrzejczak: Od wizjonera do milionera, Sukces, 2012, Nr 9/263, s. 66 - 68.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz