czwartek, 20 czerwca 2013

Czy mamy alternatywę?

Neuromarketing wciąż jest w powijakach, ale […] w najbliższych latach bardzo się rozprzestrzeni. Być może nigdy nie będzie w stanie wskazać, w której części mózgu znajduje się „guzik zakupów” („I dzięki Bogu!”, pomyśli wielu ludzi), ale z pewnością pomoże przewidzieć konkretne kierunki i trendy, które odmienią oblicze i los światowego handlu.
A zresztą, jaki mamy wybór? Czy jako jednostki możemy uciec marketerom, markom i nowym formom reklamy odwołującym się do naszej podświadomości? Nie jest to łatwe w dzisiejszym świecie. Może udałoby się, gdyby pojechać do supermarketu, napakować jedzenia na najbliższe dziesięć lat, a potem zamknąć się w domu na cztery spusty, wyłączyć telewizor, pozbyć się komórki, zerwać umowę na szerokopasmowy Internet – po prostu całkowicie odciąć się od zewnętrznego świata.
Podejrzewam, że wtedy szybko życie stałoby się nudne i nieciekawe. Owszem, bylibyśmy poza zasięgiem marketerów, ale jakim kosztem?
Czy mamy alternatywę? Tak, to świat, w którym wobec ataku reklam stajemy z większym zrozumieniem naszych pobudek i motywacji, znajomością tego, co nas pociąga, co odpycha, a co wkurza. To świat, w którym nie jesteśmy zakładnikami tajemniczo działającej nieświadomości ani kukiełką w rękach marketerów czy koncernów, które chcą nami zawładnąć. To świat, w którym, zanim ruszymy, by kupić ten nowy krem do rąk o zapachu wanilii albo szampon z formułą X, albo paczkę marlboro (choć rozsądek podpowiada, że płuca przytkają nam się tłuszczem), zatrzymamy się na chwilę. Bo to będzie świat, w którym my, konsumenci, będziemy mogli uniknąć sztuczek i pułapek zastawianych na nas przez wielkie firmy tylko po to, byśmy kupili ich produkty. […]

Martin Lindstrom: Zakupologia. Prawda i kłamstwa o tym, dlaczego kupujemy, Wydawnictwo Znak, Kraków 2009, s. 185.

Przeczytaj także:
Poskramianie oczekiwań wobec nieograniczonego wyboru: Wybór przestaje oferować możliwości, a zamiast tego narzuca ograniczenia.
Konsumenci jutra: Podobnie jak naszych pradziadków, którzy wchodzili w dorosłe życie podczas Wielkiego Kryzysu, dzisiejszych młodych konsumentów zmieni na zawsze fakt dorastania podczas głębokiej gospodarczej recesji.
Paradoks wyboru między oczekiwaniami a realiami: Paraliż jest konsekwencją zbyt wielu wyborów.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz