środa, 28 sierpnia 2013

Gromadźmy kapitał bez emocji

Każdy z nas ma marzenia. Każdy z nas ma swoje cele i plany, do których dąży i które chciałby zrealizować w przyszłości.
Z każdym rokiem przybywa nam zobowiązań, jesteśmy odpowiedzialni za coraz więcej spraw. Staramy się zabezpieczyć przed tym, co nieprzewidywalne, myślimy o swoich najbliższych, o tych, których los zależy od nas.
A do realizacji tego wszystkiego potrzebne są bardzo duże pieniądze, które dopiero zgromadzimy w przyszłości. „Przyszłość” to tylko skrócona nazwa „wszystkiego, co może się zdarzyć, lecz czego nigdy nie można być pewnym”.
Poczucie zagubienia w teraźniejszości i niepewność związana z przyszłością to nasi stali towarzysze w mozolnej wędrówce przez życie.
Wszystkie towarzystwa emerytalne i ubezpieczeniowe bazują na ludzkich emocjach, potrzebach i strachu. Na świecie brakuje wielu rzeczy, ale z pewnością nie brakuje na nim uzasadnionych powodów do obaw.
Dobry sprzedawca różni się od przeciętnego bogactwem i trafnością reakcji na typowe obiekcie potencjalnego klienta. Perswazja działa często w sposób nieuświadomiony przez odbiorcę. Jeśli informacja zostanie przedstawiona w odpowiedni sposób, to w sprzyjających okolicznościach nikt się jej nie oprze, a pod wpływem bardzo silnego oddziaływania pewnych sytuacji człowiek traci wrodzone predyspozycje.
Ogólnie rzecz biorąc, pomysł powierzenia własnych pieniędzy jakiejś instytucji bez możliwości korzystania z nich aż do osiągnięcia wieku emerytalnego wydaje się nieco dziwny, by nie powiedzieć przerażający. To, co dziś wydaje się pewne i na właściwym miejscu, już jutro może się okazać żałosną pomyłką, czymś płonnym i niedorzecznym, a poniesione koszty zdecydowanie przewyższą oczekiwane zyski.
Warto mieć powyższe na uwadze, jeśli kiedyś zechcemy podpisywać długoterminową umowę regularnego programu oszczędnościowo-inwestycyjnego. Któż może wiedzieć, jak jego sytuacja finansowa będzie wyglądała za lat kilka czy kilkadziesiąt – mogą się zdarzyć różne sytuacje losowe (chwilowy brak pracy, nieoczekiwany spadek zarobków czy wysokie wydatki), a wymagana umową składka będzie musiała być bezwzględnie zapłacona, bo inaczej ubezpieczający/ubezpieczony powinien liczyć się z utratą części (lub całości) wpłaconych środków.
Ochrona zgromadzonego kapitału i swobodny dostęp do własnych pieniędzy stanowi o naszym bezpieczeństwie finansowym. Pozwólmy zyskom rosnąć i ograniczajmy straty, ale róbmy to w sposób świadomy i bez emocji.


1 komentarz:

  1. Wszystkie te fundusze to pic na wodę i trzeba bardzo uważać.

    OdpowiedzUsuń