Przejdź do głównej zawartości

Iluzja rzeczywistości

Współczesne społeczeństwa żyją w ciągłym przyśpieszeniu, w nieustających zmianach, które wciąż unieważniają nasze dotychczasowe doświadczenia, czyli stałe punkty orientacyjne. Brak takich oparć, porwane tradycje sprawiają, że zalewa nas fala ideologicznych, ale też czysto życiowych fikcji i iluzji. Pozbawieni stałego gruntu, tradycji, ciągłości, wzorów wyglądamy nierealnych światów, cudownych recept na dobre życie.

Dzieci, dla których rzeczywistość jest przygniatająco obca, potrzebują dla wyrównania żelaznej porcji tego, co swojskie: swych misiów, które z tego powodu ciągną wszędzie za sobą. Tak właśnie nowocześni dorośli – którym świat wskutek przyspieszenia ciągle odsłania swą obcość – potrzebują ideologii bliskiego nastania tego oczekiwanego, uzdrowionego, doczesnego świata: jest to mentalny miś nowocześnie zdziecinniałego dorosłego.

Trzy rzeczy dane są człowiekowi dla obrony przed przeciwnościami życia: nadzieja, sen i śmiech. Nadzieję można rozumieć jako zdolność do zmieniania rzeczywistości, sen – jako źródło utopii i marzeń, śmiech – jako umiejętność dystansowania się od otoczenia, od szaleństw, głupoty i śmieszności.

Na podstawie: Odo Marquard, Apologia przypadkowości. Studia filozoficzne, Oficyna Naukowa 1994.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga