Praktycznie wszystkie produkty strukturyzowane, które są sprzedawane na rynku polskim gwarantują ich nabywcom zwrot zainwestowanego kapitału w całości. Za określoną część wpłaconych przez inwestorów pieniędzy (w zależności od budowy i stopnia ryzyka jest to przedział 15-40% kapitału, pozostała kwota stanowi wysokooprocentowaną lokatę lub polisę) ich wystawca zawiera transakcję na rynku opcji, które są powiązane z notowaniami określonych aktywów (najczęściej są to akcje i surowce, ale mogą one również być związane z kursami walut, cenami żywności, źródłami odnawialnymi, rejonami świata lub każdą inną formą działalności, która daje możliwości rozwoju i dochodu w perspektywie kilku lat). Gdy na skutek zmian cen tych aktywów oparta na nich opcja zysk na wartości, kupujący strukturę osiągnie dodatkowy zysk. Teoretycznie jest to bardzo korzystna konstrukcja – można dodatkowo zyskać (poza ustaloną wcześniej gwarantowaną stopą zwrotu z części lokatowo-polisowej), a jednocześnie ma się pewność, że nie poniesie się strat. Należy jednak zaznaczyć, że siłę nabywczą pieniędzy umieszczonych w strukturze w ciągu kilku lat inwestycji (od roku do pięciu lat) pomniejsza inflacja.
Rynek produktów strukturyzowanych – choć brakuje ponadprzeciętnych i spektakularnych wyników – rozwija się dobrze i co roku powiększa grono swoich zwolenników, którzy włączają tę formę oszczędzania w swój portfel inwestycyjny. Krajowi inwestorzy dodatkowo są skłonni do poświęceń – gwarancja zwrotu pieniędzy nie musi koniecznie obejmować całości wpłaconej kwoty (a tak byłoby oczywiście najlepiej), lecz w zamian domagają się wyższych potencjalnych stóp zwrotu.
W przypadku produktów strukturyzowanych (podobnie, jak to ma miejsce w przypadku wszystkich produktów finansowych) można zaobserwować pewne zjawisko: najlepiej sprzedają się wtedy, kiedy wartość aktywów na nich zbudowana wzrasta.
Warto obserwować łącznie rynki walutowe, akcji, surowców i stóp procentowych, ponieważ tylko wtedy wyraźnie widać, jak są ze sobą powiązane i jak razem stanowią całość, a tylko wysoka dywersyfikacja naszego portfela inwestycyjnego, na którego składa się wiele typów produktów, może przynieść optymalny zysk. Dlatego warto rozważyć włączenie struktur do puli portfela, jako składnik umiarkowanego ryzyka.
Rynek produktów strukturyzowanych – choć brakuje ponadprzeciętnych i spektakularnych wyników – rozwija się dobrze i co roku powiększa grono swoich zwolenników, którzy włączają tę formę oszczędzania w swój portfel inwestycyjny. Krajowi inwestorzy dodatkowo są skłonni do poświęceń – gwarancja zwrotu pieniędzy nie musi koniecznie obejmować całości wpłaconej kwoty (a tak byłoby oczywiście najlepiej), lecz w zamian domagają się wyższych potencjalnych stóp zwrotu.
W przypadku produktów strukturyzowanych (podobnie, jak to ma miejsce w przypadku wszystkich produktów finansowych) można zaobserwować pewne zjawisko: najlepiej sprzedają się wtedy, kiedy wartość aktywów na nich zbudowana wzrasta.
Warto obserwować łącznie rynki walutowe, akcji, surowców i stóp procentowych, ponieważ tylko wtedy wyraźnie widać, jak są ze sobą powiązane i jak razem stanowią całość, a tylko wysoka dywersyfikacja naszego portfela inwestycyjnego, na którego składa się wiele typów produktów, może przynieść optymalny zysk. Dlatego warto rozważyć włączenie struktur do puli portfela, jako składnik umiarkowanego ryzyka.
Komentarze
Prześlij komentarz