Przejdź do głównej zawartości

Inwestycyjne pułapki psychologiczne

Pogodzenie się z faktem, że nasze działania inwestycyjne kończą się niekiedy stratami, jest bardzo trudne dla każdego gracza. Jest to szczególnie widoczne, gdy inwestor - podejmując decyzję - stwierdza relatywnie szybko, że dokonał błędnego wyboru, a gdy rynek rusza dodatkowo w przeciwnym do zamierzonego kierunku, w bardzo wielu przypadkach wpływa to na stan psychiczny grającego. Ale cały czas trzyma go dodatkowo nadzieja, że sytuacja wkrótce zmieni się na korzyść. Można oczywiście zamknąć złą pozycję i uciąć straty jak najszybciej, ale wielu graczy nie może się z tym pogodzić i czeka do momentu, aż strata rośnie do zbyt dużych rozmiarów.
Gdy mamy do czynienia z inwestycjami, duży problem stanowi także impulsywne podejmowanie decyzji, czyli tak naprawdę brak dyscypliny. Nasze reakcje opierają się wtedy na szumie informacyjnym, a on nie powinien mieć zbyt dużego wpływu na założony wcześniej plan działania.
Cały czas jesteśmy w kleszczach między chciwością i strachem, a konsekwencją tego może być także zbyt wczesne zamknięcie pozycji, która przyniosła już oczekiwany zysk, ale frustracja wzrasta w inwestorach, bo często po takiej operacji, rynek idzie w pożądanym kierunku. A my świadomie lub też nieświadomie działamy wbrew zasadzie: pozwól zyskom rosnąć.
Znalezienie równowagi pomiędzy zyskiem i limitem strat jest odwiecznym dylematem wszystkich inwestorów.

_____

Komentarze

Popularne posty z tego bloga