Przejdź do głównej zawartości

Inny wymiar

Tak zwana kultura korporacyjna uczy szacunku dla partnerów biznesowych i klientów, to najkrócej mówiąc fachowość i profesjonalizm. Firma może działać tylko pod warunkiem, że nie zraża do siebie ludzi z zewnątrz.
Ale inaczej sytuacja wygląda wewnątrz przedsiębiorstwa. Istnieje także ciemna strona kultury korporacyjnej, która bierze się stąd, że niemal każda firma, która ma mocną pozycję na rynku i chce jeszcze większą część tego rynku przechwycić dla siebie, żąda od pracowników bezwzględnego posłuszeństwa. Tworzą się patologiczne sytuacje i atmosfera pracy, zwiększa się zależność, znika prawo wyboru. Mówi się, że inwencja i pomysłowość będą nagradzane, ale w rzeczywistości ostrożność, stereotypowość i trzymanie się skostniałych rozwiązań to jedyna akceptowana polityka. Jeśli ktoś zwraca uwagę na wypaczenia w firmie, zwykle jest traktowany jak zdrajca i zbrodniarz. Pracownicy w obrębie przedsiębiorstwa są wykorzystywani, przetrzymywani po godzinach pracy. Bywają również celowo stawiani w sytuacji, w której bardzo trudno podjąć im decyzję. Wtedy wszystkie kłopoty i niepowodzenia spadają na nich, natomiast zasługi są przechwytywane przez szefów stojących wyżej, czyli ten, kto jest na szczycie, zbiera największe pieniądze i laury. Największe profity zbiera kilkuosobowa elita, potem następuje klasa średnich menedżerów. A na samym dole świadomie wywołuje się rotację personelu, który jest źle opłacany, zastraszany, pracuje najciężej i przeklina swoją pozycję w hierarchii przedsiębiorstwa. Pracownik najniżej kategorii wykonuje najbardziej odpowiedzialne zadania, a jego wynagrodzenie jest najmniejsze. System premiowania jest iluzją, nikłą nadzieją na polepszenie swojego wynagrodzenia. Zasady przyznawania dodatkowych świadczeń opierają się na niejasnych, ciągle zmieniających się metodach, których celem ma być podniesienie wydajności przez rywalizację i ułudą otrzymania nagrody.
Najlepszy pracownik firmy to taki, który nie zadaje kłopotliwych pytań, z uśmiechem i radością bezwzględnie wykonuje polecenia przełożonego (nawet gdyby były nielogiczne), jest dyspozycyjny, nie zna swoich praw, a także boi się przeciwstawić panującemu reżimowi, a za swoją ciężką pracę jest wynagradzany symbolicznie i nie oczekuje nic więcej.
To wulgarne i odpychające, że firma celowo wytwarza patologiczną strukturę, w której istnieje bardzo duża przepaść pomiędzy bardzo dobrze zarabiającą elitą i poniżaną, źle traktowaną masą szeregowych pracowników.
Okropne jest to, że wciąż doświadczamy kapitalizmu, który jest totalnie zdegenerowany, dziki i cechujący się wielką liczbą feudalnych naleciałości. Z silną zależnością od przełożonych, brakiem socjalnych uprawnień, potężną polaryzacją zarobków i brakiem przestrzegania jasnych zasad moralnych.

_____

Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga