Ludzie lubią myśleć o kreatywności, czyli działalności twórczej, jako o tajemniczym akcie dokonywanym w samotności i zazwyczaj sprowadzają produkty do pojedynczego pomysłu. Pierwotny pomysł to tylko pierwszy krok w długim i bardzo żmudnym procesie, który trwa i zawiera dosłownie dziesiątki tysięcy pomysłów. Są to koncepcje na sformułowanie każdego zadania. Jest to segregacja setek koncepcji i wyławianie tych, które komponują się z całością.
To jak praca przy wykopaliskach archeologicznych, gdzie nie wiesz, czego szukasz i czy w ogóle cokolwiek znajdziesz. Cały ten proces może po prostu przerażać.
Talent jest rzadkością, a tym samym to umiejętność budowania potencjału, który pozwoli stanąć na nogi w przypadku niepowodzenia. Dlatego nieustannie można kwestionować swoje założenia i szukać w nich błędów, a także ciągle przekraczć granice niemożliwego.
Oczywiście łatwiej to powiedzieć, niż zrobić.
Bycie oryginalnym to akceptacja niepewności, nawet jeśli się czuje z nią źle. Trzeba też mieć potencjał, aby się podnieść, gdy podejmie się duże ryzyko i poniesie porażkę. Porażka ma uczyć – ludzie na ogół wolą mówić o tym, co się udało, niż o tym, co nie wyszło.
Dysponowanie silnie rozwiniętymi umiejętnościami analitycznymi oraz doświadczenie życiowe pomagają w osiąganiu wyznaczonych celów. Należy również doceniać każdą pomoc niezależnie od tego, skąd lub od kogo pochodzi, i wykorzystać najlepsze koncepcje.
Przeszkody utrudniają tworzenie wspaniałych dzieł, a zatem trzeba zrobić wszystko, aby je zlikwidować. Pomóc w tym może własna kreatywność oraz właściwe środowisko, które sprzyja tworzeniu pełnych zaufania i szacunku relacji oraz uwalnia twórczy potencjał społeczności, a wszyscy są lojalni wobec siebie oraz wspólnej pracy.
_____
Niekiedy bardzo trudno nakreślić plan działania, określić priorytety – trzeba się dostosowywać, czasem improwizować wśród możliwości, które napotykamy w chaosie świata.
Komentarze
Prześlij komentarz