Przejdź do głównej zawartości

Stosunki handlowe

W ciągu jednego dnia pracy typowy handlowiec, sprzedawca czy doradca klienta spotyka się z odmową częściej niż większość z nas w ciągu kilku tygodni, jeśli nie miesięcy. Na płaszczyźnie emocjonalnej bycie sprzedawcą to ciężki kawałek chleba. Jego poczucie własnej wartości wisi na włosku za każdym razem, gdy spotyka się z klientem. To, czy wytrwa przy skutecznych metodach sprzedaży, czy raczej chwyci się w panice metod sprzyjających odmowie, zależy od jego zdolności do utrzymania właściwego kursu i umiejętności konsekwentnego spożytkowania wiedzy, bez względu na napotkane bariery. Klient, usługa i relacja to nieodłączne elementy procesu sprzedaży, ale relacja wydaje się być najsilniejszym atutem w tej rozgrywce. Duże zamówienia, większe zakupy, sprzedaż kilku produktów jednocześnie to w przeważającej ilości przypadków w mniejszym stopniu owoc przyjętej taktyki sprzedaży, a w większym – efekt relacji wcześniejszych spotkań. Relacja – ze względu na nasycenie lub przesycenie rynku – to prawdopodobnie najważniejszy element układanki sprzedażowej. Wszystko dąży do tego, że między ludźmi – niezależnie od tego, jaki zawód wykonują – duże znaczenie ma sieć relacji handlowych i kontaktów. W pewnym sensie w jakimś stopniu każdy z nas jest sprzedawcą.

Komentarze

  1. Zgadzam się całkowicie. Bycie sprzedawcą czasem jest narażone na większy stres, niż na przykład praca w fabryce.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga