Przejdź do głównej zawartości

Społeczeństwo niedospanych automatów

Ogólny wpływ deficytu snu na zdolności poznawcze człowieka jest powszechnie znany: jeśli nasza aktywność trwa nieprzerwanie dłużej niż 18 godzin, szybkość naszych reakcji obniża się, pamięć krótko- i długotrwała słabnie, pogarsza się zdolność koncentracji i podejmowania decyzji, zawodzi orientacja w przestrzeni, spada szybkość przetwarzania informacji, trudniej radzimy sobie także z liczeniem. Ogranicz sen do pięciu lub sześciu godzin przez kilka dni z rzędu, a nawarstwiające się zmęczenie jeszcze spotęguje te negatywne efekty. Mimo to zwariowane kultury korporacyjne wciąż mylą niedosypianie z niewyczerpaną energią, pełną aktywnością i wysoką wydajnością. Krzewienie kultury niedospanych automatów jest gorzej niż bezsensowne, jest po prostu niebezpieczne i stanowi antytezę inteligentnego zarządzania. Firmy z jednej strony na różne sposoby troszczą się o bezpieczeństwo pracowników, z drugiej zaś – same popychają ich na krawędź autodestrukcji (bycie aktywnym przez 24 godziny na dobę jest tak samo ryzykowne, jak upojenie alkoholowe lub przedawkowanie narkotyków). Nocny sen ma zrównoważyć wielogodzinną aktywność w ciągu dnia. Jeśli człowiek przesypia co najmniej 8 godzin na dobę, jego zdolności percepcyjne powinny być w ciągu dnia stabilne. Mózg potrzebuje także czasu na rozgrzanie się. Organizm wymaga okresu przejściowego między przebudzeniem się a osiągnięciem przez mózg pełnej sprawności, dlatego też nigdy nie podejmuj decyzji tuż po nagłym przebudzeniu się. Współczesna kultura pracy i kultura społeczna gloryfikują bezsenność w sposób, w jaki kiedyś gloryfikowano ludzi, którzy potrafili pić na umór - 24 godziny bez snu lub tydzień, gdy śpimy po 4-5 godzin dziennie, osłabia nasz umysł w taki sam sposób jak zawartość alkoholu we krwi na poziomie 0,1‰. Analogia do upojenia alkoholowego jest prawdziwa, gdyż osoba pozbawiona snu – podobnie jak osoba znajdująca się pod wpływem alkoholu – nie ma pojęcia, do jakiego stopnia jest osłabiona psychicznie. Ponadto cierpi na tym mocno wydajność jej pracy, co prowadzi do wystąpienia zjawiska pozornej obecności w pracy, która jest przyczyną dużych strat ekonomicznych w przedsiębiorstwie – pracownicy są niedysponowani: obecni ciałem, nieobecni duchem. Niedobór snu to nie tylko ryzyko dla zdrowia jednostki – to ryzyko publiczne. Wystarczy uświadomić sobie, jak z jego powodu wzrasta ryzyko wypadku przy pracy czy wypadku komunikacyjnego. Niedobór snu wśród pracowników niesie ze sobą także inne rodzaje ryzyka niepożądanego przez firmy. Na całym świecie ludzie, którzy niedosypiają, wykonują zajęcia, na których wykonywanie żaden prezes w pełni władz umysłowych nigdy by im nie pozwolił: obsługują ciężkie lub niebezpieczne maszyny albo pilnują terenów strzeżonych i budynków. Menadżerowie robią rzeczy, których nigdy by nie zrobili, gdyby byli wypoczęci – wściekają się na pracowników, podejmują nieracjonalne decyzje mające wpływ na przyszłość przedsiębiorstw, a także wygłaszają mętne prezentacje przed swoimi kolegami, klientami, prasą czy udziałowcami. Bardzo istotne jest, aby wprowadzić regułę ograniczającą harmonogramową ilość pracy –najlepiej do nie więcej niż 12 godzin dziennie, zaś w drodze wyjątku – do 16 godzin bez przerwy (należy uwzględnić fakt, że nie wszystkie zawody i czynności są możliwe do ciągłego wykonywania z tą samą intensywnością przez długie okresy czasu w ciągu dnia pracy). W ciągu każdej doby pracownik powinien mieć prawo do 11 godzin nieprzerwanego odpoczynku. Ponadto pracownikom nie powinno się kazać pracować więcej niż 60 godzin w tygodniu. W przypadku pracy nocą lub pracy wymagającej dłuższych zmian zatrudnieni ludzie nie powinni pracować więcej niż 4 do 5 dni z rzędu. Ludzie potrzebują co najmniej jednego wolnego dnia w tygodniu, a optymalnie dwóch dni, jeden po drugim, by zapobiec nawarstwianiu się deficytu snu. Zmęczyłeś się. Odpocznij. Śpij. _____

Komentarze

Popularne posty z tego bloga