Warto zwrócić uwagę na szczególny aspekt działalności przedsiębiorców: na ich wyposażenie poznawcze. Nie chodzi wyłącznie o wiedzę dotyczącą biznesu, ale o całe spojrzenie na rzeczywistość.
Przedsiębiorców interesują procesy ekonomiczne. Najzdolniejsi przedsiębiorcy mają bardzo rozwiniętą umiejętność przetwarzania informacji ekonomicznych, pozwalającą im bardzo skutecznie dokonywać syntezy. Są bardzo wyczuleni na zmiany zachodzące w otoczeniu ekonomiczno-prawnym. Oczywiście, przedsiębiorcy nie rodzą się z takimi umiejętnościami, muszą one zostać wytworzone w wyniku treningu.
Jeżeli jednak ktoś uważa zagadnienia ekonomiczne za trudne i nudne, z natury rzeczy nie będzie wnikał w problematykę biznesową i tym samym również odpowiednie zdolności analityczne rozwiną się u niego w bardzo ograniczonym stopniu i nie wyrobi się u niego odpowiednie wyczucie interesu, czyli wrażliwość na pojawiające się okazje biznesowe. To jeden z czynników, który może wyjaśniać, dlaczego tak wiele osób pracuje w biznesie, a stosunkowo tak niewiele osób go robi.
Specyficzną cechą przedsiębiorców jest sposób patrzenia na zasoby. Większość z nas spogląda na zasoby jako na coś konkretnego, danego i w gruncie rzeczy pasywnego. W przypadku przedsiębiorców słowem kluczowym jest jednak nie zasób, ale kapitał.
Kapitał jest chyba najbardziej niedocenionym pojęciem we współczesnej kulturze, a równocześnie słowem przeżywającym ogromny renesans w zarządzaniu. Kariera współczesnego systemu ekonomicznego, wypracowanego przez kraje Zachodu i ich ogromny sukces gospodarczy, płynie przede wszystkim z wyjątkowego sposobu rozumienia zasobów.
Pierwszym wielkim przełomem w myśleniu ekonomicznym naszego kręgu kulturowego było wymyślenie pieniądza – zasobu pośredniczącego w wymianie. Podobną rewolucją dla działalności ekonomicznej było wymyślenie kapitału: spojrzenie na aktualnie posiadane zasoby jako dźwignię do pozyskiwania nowych zasobów.
Kapitał to ta część zasobów, która jest aktywnie wykorzystywana do pozyskiwania nowych środków i zdobywania nowych zasobów. W słowie „aktywnie” kryje się cała tajemnica kapitalizmu i różnicy pomiędzy przedsiębiorcami i ich otoczeniem – przedsiębiorcy uczą się spoglądać na posiadane przez siebie zasoby i wyróżniać w nich te części, które dają się przekształcić w kapitał, czyli dźwignię ich interesów.
Jedną z najprzyjemniejszych chwil w życiu przedsiębiorcy jest moment, w którym zaczyna on sobie uświadamiać potencjał drzemiący w posiadanych zasobach. To jest chwila, w której w głowie myśli układają się w całość i dokonuje się zmiana poznawcza. Oczywiście, taka zmiana nie dokonuje się od razu, a nowa umiejętność wymaga potem również systematycznego rozwijania, ale umiejętność ta stanowi cenne wyposażenie przedsiębiorcy.
Przedsiębiorcy różnią się między sobą umiejętnościami oceny zasobów – im lepszy przedsiębiorca, tym bardziej zróżnicowane zasoby i tym większą ich część potrafi przekształcić w kapitał.
Bardzo często ludzie wątpią w możliwość rozpoczęcia własnej działalności, a jako powód podają właśnie brak odpowiednich środków. Nie potrafią znaleźć zastosowania dla posiadanych przez siebie zasobów, uwięzieni są w ich konkretności. Przedsiębiorcy szukają cały czas możliwości wykorzystania potencjału zasobów.
Zasoby są płynne i cały czas w ruchu, służąc generowaniu dochodów i pozyskiwaniu kolejnych zasobów.
Umiejętność wyodrębniania kapitału nie ogranicza się jedynie do zasobów materialnych. Jedną z największych zdobyczy zarządzania jest odkrycie kapitału tkwiącego w człowieku i w jego relacjach z innymi, a ogromną karierę zrobiły pojęcia kapitału ludzkiego i kapitału społecznego.
Źródłem potencjalnych zysków i dźwignią biznesu stają się: kompetencje pracowników i menedżerów, umiejętność współpracy, zaufanie międzyludzkie, ale również cechy charakteru – odwaga, innowacyjność, pracowitość, konsekwencja, stabilność emocjonalna.
Naturalną skłonnością ludzi – w tym i przedsiębiorców – jest skłonność do tworzenia relacji, co stoi w pewnej sprzeczności z opartym na racjonalnej ocenie podejściem do zasobów, jakim charakteryzują się stosunki ekonomiczne.
Sytuacją dość często spotykaną w firmach jest moment, gdy trzeba zwolnić część pracowników: pozostawia się nie te osoby, które wnoszą do firmy największy wkład, ale te, które najbliżej są związane z decydentami lub te, które miałyby większe trudności ze znalezieniem nowej pracy. W rezultacie decydenci mają poczucie pogłębienia więzi z wybranymi osobami, jednak ze stratą dla przedsiębiorstwa.
Inną trudnością w tworzeniu i zarządzaniu kapitałem ludzkim jest opracowanie polityki zarządzania własnym potencjałem. Umiejętności, kompetencje, zdolności, wiedza, osobowość samego przedsiębiorcy czy pracownika również stanowią kapitał, którym można – a we współczesnej gospodarce wręcz należy – zarządzać i podejmować decyzje o jego rozwoju.
Pojęcie kapitału robi ogromną karierę w życiu gospodarczym. Mówi się obecnie również o kapitale symbolicznym, intelektualnym, kapitale relacyjnym. To przejaw rosnącego zapotrzebowania na innowacyjność i (pro)aktywne podejście, w którym uczestnicy życia gospodarczego będą starali się do maksimum wykorzystywać wszelkie okazje i zasoby.
Niekiedy bardzo trudno nakreślić plan działania, określić priorytety – trzeba się dostosowywać, czasem improwizować wśród możliwości, które napotykamy w chaosie świata.
Komentarze
Prześlij komentarz