Przejdź do głównej zawartości

Nowoczesność...

Narodziny kapitalizmu i jego nieodrodnej siostry nauki stworzyły przesłanki do myślenia, że możliwy jest postęp, a idea postępu wygenerowała nie tylko ideę ewolucji, ale także ideę nowoczesności. Nowoczesne społeczeństwo jest chwytliwym terminem, który sankcjonuje poczynania władzy różnego autoramentu. Dziś w wielu miejscach na ziemi ludzie przenicowani ideą postępu chcą być nowocześni, więc dlaczego nie wmawiać im, że świat, w którym żyją lub do którego dążą, jest nowoczesny, czyli najlepszy z możliwych. A jeśli przez nieszczęśliwy zbieg okoliczności takim jeszcze nie jest, to należy czynić wszystko, by nim się stał. Jeśli kogoś ta wizja nie przekonuje, trzeba go do tego zmusić albo siłą argumentu, albo argumentem siły. Skłonni jesteśmy do utożsamiania współczesności z nowoczesnością, a świat, w którym żyjemy, jest poniekąd z definicji nowoczesny. Jednocześnie od epoki oświecenia uznajemy, że w tym świecie trwa bezustanne zmaganie się nowego ze starym, tradycji z nowoczesnością. Myślimy, że nowoczesność wiąże się z postępem technologicznym, industrializacją, nauką i edukacją, piśmiennością, produkcją i nieograniczoną wręcz konsumpcją. Czy taki rzeczywiście jest współczesny świat? Z pewnością nie. Uznajemy sposób, w jaki sami żyjemy, za uniwersalny. Zapominamy, że na świecie są miliardy analfabetów, setki milionów cierpiących z głodu i miliony umierających z powodu chorób zakaźnych. Czy to, że ludzie mają dostęp do wody pitnej i elektryczności, oglądają telewizję, mają telefony komórkowe, używają Internetu, czyni ich nowoczesnymi? Wygląda na to, że tego typu argument technologiczny jest powszechnie podzielany. Gotowi jesteśmy go uznać, jeśli to my, czyli ludzie żyjący w kulturze Zachodu, ową technologię wykorzystujemy. Według nas, częścią nowoczesności jest system polityczny zwany demokracją. Stanowimy fragment globalnej gradacji kultur i narodów ustanowionej przez władających dyskursami i wyobraźnią. Wytworzona w historii nowożytnej Europy koncepcja nowoczesności, tak jak wiele innych kategorii w rodzaju rasy, kultury i cywilizacji, służy do klasyfikowania ludzi i społeczeństw. Nowocześni reformatorzy zawsze będą głosić, że należy oświecać i zmieniać ciemne masy, by móc podążać drogą rozwoju. W tak ustanowionej strukturze istnieje dychotomiczny podział na dobrych i złych, na nowoczesnych i zacofanych. W tym właśnie sposobie ujmowania faktu istnienia społecznych nierówności i zarazem ich bezustannego tworzenia tkwi być może sedno właściwego zrozumienia społeczeństwa nowoczesnego, jeśli cokolwiek miałoby to sformułowanie znaczyć. Jest nim takie społeczeństwo, w którym pojęcie nowoczesności służy jako narzędzie do dyskursywnego ustanawiania i legitymizowania hierarchii między ludźmi, poszczególnymi grupami społecznymi, narodami i między cywilizacjami.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga