Przejdź do głównej zawartości

Upadek etosu kapitalistycznego?

Liczenie na własną zaradność i zasada wzajemnego zaufania budowały relacje kupieckie przez stulecia – teraz etos kapitalistyczny sypie się w proch, a pełna regulacji i zasad gospodarka Unii Europejskiej może nie sprostać konkurencji świata, który nie przejmuje się jej normami, a im głębsza dekoniunktura w gospodarce, tym lepsza koniunktura dla widzialnej ręki państwa. Oprócz egoizmu, który przenika politykę gospodarczą, szerzy się epidemia klientyzmu i stępionej wrażliwości na ryzyko, bo upowszechnia się przekonanie, że rząd ruszy na pomoc każdej firmie uważanej za politycznie niezatapialną, a szansa sięgnięcia po duże pieniądze publiczne zawsze demoralizuje biznes. Ale samo istnienie pomocowych pieniędzy publicznych wykrzywia strategie biznesowe. Wyczula bardziej na doniesienia z antykryzysowych posiedzeń rządowych, a stępia wrażliwość na sygnały rynkowe. Utrwalanie takich postaw byłoby większym zagrożeniem niż bagaż deficytów budżetowych i długu publicznego, bo jest to podmywanie podstaw systemu, który ufundowany jest na kreatywności i odpowiedzialności za zobowiązania. Dłużnik był w krajach protestanckich karany więzieniem. Kradzież karano w niektórych krajach odrąbaniem ręki. Sankcji religijnej towarzyszyło bardzo rygorystyczne prawodawstwo. W pokolenia wrosły zasady odpowiedzialności za swoje czyny zamiast przerzucanie jej na barki władzy. Liczenie na własną zaradność i zasada wzajemnego zaufania budowały relacje kupieckie przez stulecia. To wszystko składa się na etos kapitalistyczny, który na naszych oczach sypie się w proch. Dzisiaj ludzie trzymają pieniądze w bankach nie dlatego, że ufają bankierom, ale dlatego, że liczą na gwarancje rządowe dla depozytów. W ostateczności – na nacjonalizację zamiast bankructwa. Zamiast refleksu rynkowego pojawiła się czujność w śledzeniu ruchów rządów kierujących na rynek publiczne pieniądze. Biznes, raz poczuwszy słodki smak pomocy publicznej, nigdy nie będzie nasycony. Kwota zaciągniętych przez państwo na rzecz biznesu zobowiązań będzie zawsze za mała w stosunku do oczekiwań. _____

Komentarze

  1. Etos kupiecki prztrwał w najprostszych zasadach handlowych (i Kodeksie Spółek Handlwoych), a nie w etosie kapitalistycznym. Wyślone przez Ciebie hasło jest śmieszne. Kapitalizm ma swoją kulturę pieniądza i prawa rynku, a nie etos. To określenie jest nieodpowiednie. Unia Europejska nie musi dostosowywać się do wymogów świata, gdyż to ona jest odbiorcą, importerm. Po to skatologowała zespół norm by wpływać na jakość i dyktować warunki.
    ewa

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga