Czy można zostać milionerem, zarabiając trochę więcej niż skromnie, nie mając pomysłu na własny biznes, będąc ospałym i przeciętnie zdolnym? Oczywiście, że tak.
Na początku musisz pokochać pieniądze i zmienić do nich swoje psychiczne nastawienie. Odrzuć zatem wszelkie przesądy, wpajane ci w domu i szkole, że pieniądz to coś złego i nieczystego. Zapomnij o tak zwanych wartościach duchowych, o bogatym życiu wewnętrznym, przyjaciołach, żonie i dzieciach – to wszystko kosztuje. Twoim bogiem musi zostać mamona. Kochaj ją pierwszą młodzieńczą miłością. Bądź do przesady oszczędny, a nawet skąpy. Płacz nad każdą wydaną złotówką, jakbyś żegnał się z kimś bliskim.
Pracuj nad sobą – prowadź każdego dnia dziennik sknery, w którym zapisuj swoje sukcesy, na przykład udane inwestycje, premie, podwyżki w pracy, darmowe obiady, na które się załapałeś. Nigdy nie pisz o swych porażkach. Ponoć osoby prowadzące taki pozytywny pamiętnik tak dalece wzmacniają wiarę w siebie, że już po kilku miesiącach nie tylko mają więcej zaoszczędzonych pieniędzy, ale robią całkiem udane inwestycje finansowe.
Oszczędzaj tylko na wysokooprocentowanych rachunkach bankowych lub – jeszcze lepiej – graj na giełdzie. Oczywiście tu możesz wszystko stracić, co wcale nie oznacza, że nici z twojego marzenia. Ponieważ w przyrodzie nic nie ginie, także nie zginęły Twoje pieniądze – ma je teraz po prostu ktoś inny, a Ty możesz zgodnie z prawdą mówić, że byłeś milionerem.
W żadnym wypadku nie zadawaj się z ludźmi, którzy nie rozumieją Twojego pragnienia zostania milionerem i zamiast ciułać, sępić i szukać dobrych inwestycji, wydają pieniądze na różne życiowe przyjemności. Będziesz skazany na samotność – wmawiaj sobie, że jest to samotność nadczłowieka, eremity-myśliciela. Wolny czas poświęcaj zatem na czytanie filozoficznych książek, wypożyczonych z darmowej biblioteki publicznej – najlepsi są egzystencjaliści, którzy zanegowali wprawdzie sens wszystkiego, ale nigdy nie negowali wartości pieniądza.
Gromadź informacje o obiektach twego pożądania, stylu życia i posiadania. Stwarzając sobie iluzję bycia milionerem, zbliżasz się milionowymi krokami do tego, aby zostać milionerem prawdziwym (według reguły samospełniających się marzeń i przepowiedni).
Zaledwie po około 50 latach ciężkiej pracy i bardzo oszczędnego życia zrealizujesz swoje szlachetne marzenie i zostaniesz prawdziwym milionerem.
Na początku musisz pokochać pieniądze i zmienić do nich swoje psychiczne nastawienie. Odrzuć zatem wszelkie przesądy, wpajane ci w domu i szkole, że pieniądz to coś złego i nieczystego. Zapomnij o tak zwanych wartościach duchowych, o bogatym życiu wewnętrznym, przyjaciołach, żonie i dzieciach – to wszystko kosztuje. Twoim bogiem musi zostać mamona. Kochaj ją pierwszą młodzieńczą miłością. Bądź do przesady oszczędny, a nawet skąpy. Płacz nad każdą wydaną złotówką, jakbyś żegnał się z kimś bliskim.
Pracuj nad sobą – prowadź każdego dnia dziennik sknery, w którym zapisuj swoje sukcesy, na przykład udane inwestycje, premie, podwyżki w pracy, darmowe obiady, na które się załapałeś. Nigdy nie pisz o swych porażkach. Ponoć osoby prowadzące taki pozytywny pamiętnik tak dalece wzmacniają wiarę w siebie, że już po kilku miesiącach nie tylko mają więcej zaoszczędzonych pieniędzy, ale robią całkiem udane inwestycje finansowe.
Oszczędzaj tylko na wysokooprocentowanych rachunkach bankowych lub – jeszcze lepiej – graj na giełdzie. Oczywiście tu możesz wszystko stracić, co wcale nie oznacza, że nici z twojego marzenia. Ponieważ w przyrodzie nic nie ginie, także nie zginęły Twoje pieniądze – ma je teraz po prostu ktoś inny, a Ty możesz zgodnie z prawdą mówić, że byłeś milionerem.
W żadnym wypadku nie zadawaj się z ludźmi, którzy nie rozumieją Twojego pragnienia zostania milionerem i zamiast ciułać, sępić i szukać dobrych inwestycji, wydają pieniądze na różne życiowe przyjemności. Będziesz skazany na samotność – wmawiaj sobie, że jest to samotność nadczłowieka, eremity-myśliciela. Wolny czas poświęcaj zatem na czytanie filozoficznych książek, wypożyczonych z darmowej biblioteki publicznej – najlepsi są egzystencjaliści, którzy zanegowali wprawdzie sens wszystkiego, ale nigdy nie negowali wartości pieniądza.
Gromadź informacje o obiektach twego pożądania, stylu życia i posiadania. Stwarzając sobie iluzję bycia milionerem, zbliżasz się milionowymi krokami do tego, aby zostać milionerem prawdziwym (według reguły samospełniających się marzeń i przepowiedni).
Zaledwie po około 50 latach ciężkiej pracy i bardzo oszczędnego życia zrealizujesz swoje szlachetne marzenie i zostaniesz prawdziwym milionerem.
:)) Twój wpis mnie rozbawił
OdpowiedzUsuńTakie było jego przesłanie. Zachęcam do dalszej lektury.
OdpowiedzUsuńZabawne:) ale mądrości są po między wierszami:D
OdpowiedzUsuń