Im bardziej złożony portfel inwestycyjny, tym bardziej odporny na turbulencje. Podzielenie posiadanych środków na produkty o różnym stopniu ryzyka oraz czasie trwania danego instrumentu uodparnia nasz portfel od przykrych i bolesnych zawirowań, strat.
Oczywiście wszystko zależy od naszej zasobności, stopnia poniesionego ryzyka, czasu i stopy zwrotu. Teoretycznie dywersyfikacja może być nieograniczona, ale zwykle zamyka się w maksymalnie kilku typach produktów oszczędnościowo-inwestycyjnych. Są to – w zależności od wiedzy i stopnia ryzyka inwestora – lokaty, obligacje, fundusze inwestycyjne, produkty strukturyzowane, akcje, poliso-lokaty, opcje, waluty.
Podstawowym zadaniem każdego portfela inwestycyjnego ma być ochrona kapitału przed stratami oraz możliwość inwestowania przynosząca ponad przeciętny zysk.
Typowa struktura składa się w blisko 90% z bezpiecznych obligacji lub lokat w formie ubezpieczenia na życie i dożycie, zaś w 10% z opcji, czyli bardzo ryzykownego instrumentu, na którym można wielokrotnie pomnożyć kapitał albo stracić wszystko. Pieniądze w obligacjach i polisach mają za zadanie zabezpieczyć kapitał, czyli zarobić tyle, żeby na koniec dać ci przynajmniej 100% włożonych pieniędzy.
Opcje bywają na wzrosty indeksów giełdowych lub ich spadki, na ceny miedzi, złota, brylantów, produktów spożywczych, a nawet na zmianę pogody. Dlatego zyski z opcji nie zawsze zależą od koniunktury na giełdzie.
Wiele lokat strukturyzowanych nie opiera się na jakimś indeksie giełdowym, ale na określonej prawidłowości, na przykład że indeks WIG 20 z reguły ma większe wahania niż Euro Stoxx 50. Zysk z lokaty może być na przykład uzależniony od tego, w jakim stopniu WIG 20 pokona Euro Stoxx 50 w okresie trwania inwestycji. I nie interesuje nas wówczas, czy oba indeksy spadną, wzrosną czy pójdą w przeciwnych kierunkach – patrzymy na różnicę.
Komu nie pasują gotowe polisy lub lokaty strukturyzowane oferowane przez instytucje finansowe, może zawsze samodzielnie spróbować sił i założyć się z rynkiem na przykład o kurs złota, ropy naftowej, pszenicy lub kawy. Można to zrobić samodzielnie inwestując w certyfikaty strukturyzowane notowane na warszawskiej giełdzie.
Dla urozmaicenia portfela część pieniędzy można przeznaczyć na inwestycje na rynku terminowym, zupełnie niezwiązanym z cenami akcji. Można nań inwestować samodzielnie lub za pośrednictwem domów maklerskich i banków.
Najbardziej popularne są zakłady o przyszłe kursy walut, indeksy giełdowe, zboża, kawę, cukier, ropę naftową, gaz, złoto i inne metale szlachetne.
Jeśli inwestor trafnie przewidzi zmianę na przykład kursu ropy, to na kontrakcie terminowym może zarobić krocie, bo korzysta z tak zwanej dźwigni finansowej – wpłaca tylko niewielki depozyt zabezpieczający. Jeśli się pomyli, traci depozyt, a biuro maklerskie lub bank zamyka jego pozycję.
Niezależnie od tego, jak bardzo rozbudowany jest nasz portfel, wybierajmy sposób inwestowania odpowiadający naszym potrzebom. Zróżnicowany portfel inwestycyjny gwarantuje różny poziom ryzyka i rodzaj inwestycji, a dzięki stałemu monitoringowi i realizacji określonego scenariusza, masz pewność, że Twoje pieniądze pracują efektywnie.
Oczywiście wszystko zależy od naszej zasobności, stopnia poniesionego ryzyka, czasu i stopy zwrotu. Teoretycznie dywersyfikacja może być nieograniczona, ale zwykle zamyka się w maksymalnie kilku typach produktów oszczędnościowo-inwestycyjnych. Są to – w zależności od wiedzy i stopnia ryzyka inwestora – lokaty, obligacje, fundusze inwestycyjne, produkty strukturyzowane, akcje, poliso-lokaty, opcje, waluty.
Podstawowym zadaniem każdego portfela inwestycyjnego ma być ochrona kapitału przed stratami oraz możliwość inwestowania przynosząca ponad przeciętny zysk.
Typowa struktura składa się w blisko 90% z bezpiecznych obligacji lub lokat w formie ubezpieczenia na życie i dożycie, zaś w 10% z opcji, czyli bardzo ryzykownego instrumentu, na którym można wielokrotnie pomnożyć kapitał albo stracić wszystko. Pieniądze w obligacjach i polisach mają za zadanie zabezpieczyć kapitał, czyli zarobić tyle, żeby na koniec dać ci przynajmniej 100% włożonych pieniędzy.
Opcje bywają na wzrosty indeksów giełdowych lub ich spadki, na ceny miedzi, złota, brylantów, produktów spożywczych, a nawet na zmianę pogody. Dlatego zyski z opcji nie zawsze zależą od koniunktury na giełdzie.
Wiele lokat strukturyzowanych nie opiera się na jakimś indeksie giełdowym, ale na określonej prawidłowości, na przykład że indeks WIG 20 z reguły ma większe wahania niż Euro Stoxx 50. Zysk z lokaty może być na przykład uzależniony od tego, w jakim stopniu WIG 20 pokona Euro Stoxx 50 w okresie trwania inwestycji. I nie interesuje nas wówczas, czy oba indeksy spadną, wzrosną czy pójdą w przeciwnych kierunkach – patrzymy na różnicę.
Komu nie pasują gotowe polisy lub lokaty strukturyzowane oferowane przez instytucje finansowe, może zawsze samodzielnie spróbować sił i założyć się z rynkiem na przykład o kurs złota, ropy naftowej, pszenicy lub kawy. Można to zrobić samodzielnie inwestując w certyfikaty strukturyzowane notowane na warszawskiej giełdzie.
Dla urozmaicenia portfela część pieniędzy można przeznaczyć na inwestycje na rynku terminowym, zupełnie niezwiązanym z cenami akcji. Można nań inwestować samodzielnie lub za pośrednictwem domów maklerskich i banków.
Najbardziej popularne są zakłady o przyszłe kursy walut, indeksy giełdowe, zboża, kawę, cukier, ropę naftową, gaz, złoto i inne metale szlachetne.
Jeśli inwestor trafnie przewidzi zmianę na przykład kursu ropy, to na kontrakcie terminowym może zarobić krocie, bo korzysta z tak zwanej dźwigni finansowej – wpłaca tylko niewielki depozyt zabezpieczający. Jeśli się pomyli, traci depozyt, a biuro maklerskie lub bank zamyka jego pozycję.
Niezależnie od tego, jak bardzo rozbudowany jest nasz portfel, wybierajmy sposób inwestowania odpowiadający naszym potrzebom. Zróżnicowany portfel inwestycyjny gwarantuje różny poziom ryzyka i rodzaj inwestycji, a dzięki stałemu monitoringowi i realizacji określonego scenariusza, masz pewność, że Twoje pieniądze pracują efektywnie.
Komentarze
Prześlij komentarz