Przejdź do głównej zawartości

Dylematy decyzyjne konsumenta

Ile decyzji podejmujesz każdego dnia? Ile jest ich w tygodniu? Każda decyzja wymaga podjęcia wielu drobnych decyzji. Czy podejmowanie decyzji przychodzi nam łatwo?

Problemem jest nadmiar możliwości wyboru. Nadmierny wybór wywiera na nas wpływ nawet w przypadku bardzo ważnych decyzji.

Negatywne skutki powiększania ofert to: opóźnienie podjęcia decyzji, nawet gdy działa na niekorzyść decydującego; częste dokonywanie nietrafnych decyzji finansowych oraz tych związanych ze zdrowiem; mniej satysfakcjonujące decyzje, nawet jeśli obiektywnie nie są one złe.

Dzieje się tak dlatego, że choć lubimy podziwiać półki pełne towarów, trudno porównać tak wiele produktów i z zachwycającej oferty wybrać tylko jeden.

Stwierdzenie, że „mniej znaczy więcej” ma uzasadnienie w przypadku zastosowania cięć. Ludzi martwi mniejsza zawartość półek, ale coraz częściej rezultatem cięć i ograniczenia oferty są: wzrost sprzedaży, malejące koszty oraz łatwiejszy wybór. Sklepy, które mają mniejszy asortyment, generują wyższe przychody.

Teoretycznie wszystkie pozycje są ważne, ale czy potrafimy wskazać, czym różnią się między sobą? Abyśmy byli w stanie rozróżnić poszczególne pozycje, musimy zrozumieć konsekwencje wyboru każdej z nich i poczuć je na własnej skórze.

Dlaczego płacąc kartą kredytową wydajemy średnio 15-30% więcej niż gdy płacimy gotówką? Bo o karcie nie myślimy jak o prawdziwych pieniądzach. Uzmysłowienie tej zależności może prowadzić do większych oszczędności.

Lepiej radzimy sobie z większą liczbą kategorii niż opcji. Kategoryzacja ułatwia odróżnienie.

Wszyscy oczekujemy produktów na miarę naszych potrzeb. Jednak postawienie konsumenta wobec setek możliwości wyboru powoduje, że staje on w osłupieniu. Kluczem do dokonywania właściwego wyboru jest bycie wybrednym. Im bardziej jesteśmy wybredni, tym łatwiej nam wybierać.

Komentarze

  1. Dokładnie! Powoli przestajemy sobie zdawać sprawę ile tak naprawdę wydajemy :/. Za duży wybór powoduje rosnące koszty...
    Trochę zbaczając z tematu... Nie pomaga również, to że coraz trudniej odliczyć sobie cokolwiek w PITach, ulgi podatkowe 2013 są coraz bardziej nakręcane aby aby zwykli obywatele albo się w tym nie połapali, albo nie mogli po prostu na nie załapać :/. Taka już ta nasza Polska.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga