Im bardziej się człowiek w latach posuwa – choć też nie przesadzajmy z tym tempem posuwania (bo ono nie jest aż tak wielkie) – ale im człowiek starszy, tym bardziej zdaje sobie sprawę z tego, co jest ważne. Tak po prostu. To przychodzi samo i – jak zauważyłem – nie można się tego nauczyć od innych ludzi. Człowiek musi najpierw wszystko przetestować na sobie, sparzyć się, potłuc, poobijać. Inaczej nie da się wejść z tak praktyczną wiedzą w życie. Książki, wspomnienia, dobre rady – nic tego nie zastąpi.
Każdy sam musi uporać się ze swoim życiem. Stopniowo, krok po kroku, cierpliwie, wytrwale, powoli i systematycznie zmierzać do wytyczonego celu. Cecha cierpliwości jest tu kluczowa w ogóle dla sukcesu w życiu.
Życiowa droga człowieka powinna prowadzić do doskonałości. Każdy, nawet najmniejszy krok w nauce sprawia, że człowiek staje się doskonalszy. Doskonalimy się, gdy uzupełniamy to, czego nam brak, integrujemy w sobie to, czego nie znamy. Człowiek jest konfrontowany przez swój los zawsze z tymi zasadami, których jeszcze nie zrealizował, jakie są mu obce, których mu jeszcze brakuje. Jest to prawidłowość, która się ciągle powtarza.
Każdy sam musi uporać się ze swoim życiem. Stopniowo, krok po kroku, cierpliwie, wytrwale, powoli i systematycznie zmierzać do wytyczonego celu. Cecha cierpliwości jest tu kluczowa w ogóle dla sukcesu w życiu.
Życiowa droga człowieka powinna prowadzić do doskonałości. Każdy, nawet najmniejszy krok w nauce sprawia, że człowiek staje się doskonalszy. Doskonalimy się, gdy uzupełniamy to, czego nam brak, integrujemy w sobie to, czego nie znamy. Człowiek jest konfrontowany przez swój los zawsze z tymi zasadami, których jeszcze nie zrealizował, jakie są mu obce, których mu jeszcze brakuje. Jest to prawidłowość, która się ciągle powtarza.
Ja to określam mianem doświadczenia. Bazując na teorii wspomnianego doświadczenia nie zdobędziemy. Musimy się sparzyć, przewrócić, poturbować, żeby potem wyjść silniejszym i mądrzejszym.
OdpowiedzUsuń