Instytucje udzielające kredytów żyją i bogacą się dzięki kredytobiorcom. Osoby, które nie chcą zaciągać pożyczek i odmawiają życia na kredyt, są dla tych ludzi bezużyteczne. Z kolei ludzi, którzy gotowi są zaciągnąć długi ponad miarę, „nie licząc się z możliwościami spłaty zadłużenia”, przyjmuje się tu z otwartymi ramionami. Właśnie oni stają się stałym źródłem zysków dla tych instytucji, spłacają bowiem w nieskończoność odsetki od zaciągniętych kredytów… Nic dziwnego, że przedstawiciele towarzystw kredytowych, banków oraz organizacji zajmujących się wydawaniem kart kredytowych gotowi są obiecać wszystko, aby tylko wciągnąć możliwie największą liczbę osób do gry w pożyczanie, zakładając słusznie, że kredytobiorcy, którzy raz do tej gry wejdą, będą szukać rozwiązania swoich kłopotów przede wszystkim w zaciąganiu dalszych kredytów… […]
Zygmunt Bauman: 44 listy ze świata płynnej nowoczesności, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2011, s. 84.
Rozwinięcie tematu: Węzeł gordyjski
Komentarze
Prześlij komentarz