Przejdź do głównej zawartości

Węzeł gordyjski

Jaki moment najbardziej sprzyja temu, by zmienić ludzi oszczędnych w dożywotnich dłużników? Ten, w którym są najbardziej bezradni, a więc moment przejścia z dzieciństwa do dorosłości, kiedy nie pozbyli się jeszcze dziecięcych nawyków, choć w coraz mniejszym stopniu pasują one do nowych pokus, wymogów i wyzwań dorosłego życia. […]
Miejsce, które na prywatnej, mentalnej mapie świata młodych ludzi zajmowali rodzice, nagle się opróżniło. Dla kredytobiorców oznacza to niepowtarzalną okazję do wślizgnięcia się in loco parentis. Jak wilk z bajki o Czerwonym Kapturku, próbuje zająć miejsce ukochanej babci, mając nadzieję, że tym razem słodki Czerwony Kapturek nie będzie tak spostrzegawczy i sprytny jak w oryginalnej wersji opowieści i nie przejrzy na czas podstępu lub w ogóle go nie dostrzeże, ponieważ współczesne Czerwone Kapturki nie wędrują samotnie przez las, ale poruszają się tłumnie, a w tłumie każdy, niejako automatycznie, zachowuje się tak jak wszyscy pozostali, zamiast podjąć trud i ryzyko samodzielnego myślenia.
[…] zaciągnięcie kredytu […] stało się kusząco i zwodniczo łatwe. Złudzeniem pozostaje niestety równie kusząca, lecz pozorna, łatwość jego spłaty. […] Promowanie życia na kredyt sprawiło, że branie pożyczek na spłatę starych długów wydaje się dzisiaj czymś całkiem naturalnym. Istny węzeł gordyjski. A takich węzłów nie da się rozwinąć: można je tylko przeciąć. […]
Ile osób podobnych […] mieszka w twoim sąsiedztwie? Może jedna z nich mieszka w twoim domu? Śpi w twoim łóżku? Nosi twoją piżamę?

Zygmunt Bauman: 44 listy ze świata płynnej nowoczesności, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2011, s. 84-87.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga