Kto nie lubi darmochy? Wszyscy cieszymy się, dostając bezpłatne próbki, darmowe gry, darmowe obiady, darmowe telefony, mając dostęp do darmowej telewizji. Komu i jak mogłyby szkodzić? […] Odpowiedź ma charakter systemowy; chodzi o to, co się dzieje, kiedy […] korporacja styka się z irracjonalnymi istotami ludzkimi, których irracjonalność przejawia się jeszcze bardziej, gdy w supermarketach, centrach handlowych, w telewizji i Internecie różne rzeczy rozdawane są za darmo. Taktyka jest zawsze taka sama. Biznesowy model przyjęty przez firmę polega na zakładzie. Firma stawia na to, że dając tobie, konsumentowi, coś za darmo, zwabi cię w przyszłości do sklepu, a ty, biorąc oferowaną ci bezpłatną rzecz, wysupłasz pieniądze na coś trochę droższego, skonsumujesz trochę więcej niż normalnie i nabierzesz ciepłych uczuć do marki, która za ciebie płaci._____
Nie ma w tym nic złego. Wygrywasz, ponieważ dostajesz więcej rzeczy, firma zaś wygrywa, bo zgarnia więcej forsy. Gdy się jednak bliżej przyjrzymy tej wolnej wymianie, okaże się, że jest ona w istocie próbą zmiany twoich decyzji i preferencji jako nabywcy. Ekonomiści często umyślnie nie zajmują się zagadnieniem, dlaczego ludziom podoba się to, co się im podoba. Często powtarza się De gustibus non est disputandum – o gustach się nie dyskutuje – ale korporacje wciąż starają się wpływać na te gusty, my zaś, na swoją zgubę, to ignorujemy. […] nasze wybory, w większym stopniu, niż chcielibyśmy w to wierzyć, są nie tyle wynikiem racjonalnego namysłu, ile przedmiotem manipulacji.
Technologia zmieniła skalę bezpłatnego obrotu, zrodziła też cały nowy asortyment darmowych towarów i usług, z których wszystkie mają swoje ukryte koszty.
Na konkurencyjnym rynku monopol od małej firmy odróżnia między innymi to, że o ile firma musi sprzedawać po cenie, jaką dyktuje rynek, monopole są tak silne, że mają wybór. Mogą ustalać albo cenę, po jakiej chcą sprzedawać, albo ilość sprzedawanego produktu. Na dłuższą metę mogą wpłynąć zarówno na to, ile sprzedają, jak i określić, ile jesteście gotowi za to zapłacić.
Rozdawanie za darmo służy kreowaniu konsumentów.
[…] w życiu społecznym, tak jak w gospodarczym, rzadko się zdarza, żeby coś się działo bez oczekiwania wzajemności i szacunku.
Ceny stanowią część procesu werbunkowego.
[…] w codziennej szermierce współczesnego kapitalizmu konsumpcyjnego powstają koszty zewnętrzne o szerszym zasięgu. Koszty związane są z właściwym społeczeństwu rynkowemu sposobem oceniania świata.
[…] w sytuacji, gdy dochody wielu gospodarstw domowych utrzymują się poniżej minimum socjalnego, polowanie na okazje stało się formą polityki społecznej.
Raj Patel: Wartość niczego. Jak przekształcić społeczeństwo rynkowe i na nowo zdefiniować demokrację, Warszawskie Wydawnictwo Literackie MUZA S.A., Warszawa 2010.
Przeczytaj także:
Esencja zakupów
Ograniczyć konsumpcję
Fenomen tanich zakupów
_____
Komentarze
Prześlij komentarz