Naomi Klein w No logo pisze o „fenomenie” współczesnego rynku pracy: „Wicher niestałości wieje poprzez pracownicze szeregi, chwiejąc stabilnymi do tej pory fundamentami wszystkich stanowisk. Osoby zatrudnione jako tymczasowa pomoc biurowa, niezależni specjaliści od nowoczesnych technologii, sprzedawcy w sklepie, kelnerki w restauracji – wszyscy czują na twarzach jego groźny powiew. Zatrudnienie w fabrykach jest wypierane przez outsourcing, praca w przemyśle odzieżowym zmienia się w chałupnictwo, we wszystkich branżach bezpieczne pełne etaty ustępują miejsca umowom na czas określony. Nawet prezesi coraz chętniej skłaniają się ku krótkotrwałym związkom; zmieniają korporacje jak rękawiczki, przelatują jak burza przez kolejne gabinety dyrektora, zwalniając na dzień dobry i do widzenia połowę pracowników”.