Ludzie, którzy decydują się najpierw robić pieniądze odkładając swe prawdziwe zamiary na potem, na czas, gdy się wzbogacą, nie zawsze muszą się mylić. Ci zaś, którzy chcą tylko żyć i nazywają życiem jak największą wolność, pogoń za szczęściem, wyłącznie tylko zaspokajanie pragnień czy instynktów, natychmiastowe korzystanie z nieprzebranych bogactw świata […] ci na pewno zawsze będą nieszczęśliwi. […] zdarzają się ludzie, dla których tego rodzaju dylemat nie istnieje albo prawie nie istnieje, bo są albo za biedni i nie mają innych potrzeb jak tylko trochę lepiej jeść i mieszkać, trochę mniej się zapracowywać, albo też są od początku za bogaci, aby doceniać wagę czy bodaj znaczenie tego rodzaju dylematu. Ale w naszych czasach i w naszych okolicach globu coraz więcej ludzi nie zna ani bogactwa, ani biedy; marzą o bogactwie i mogliby się wzbogacić – tu właśnie zaczyna się ich nieszczęście.
Georges Perec: Rzeczy, Książka i Wiedza, Warszawa 1982, s. 65-66.
Niekiedy bardzo trudno nakreślić plan działania, określić priorytety – trzeba się dostosowywać, czasem improwizować wśród możliwości, które napotykamy w chaosie świata.
Komentarze
Prześlij komentarz