W świecie płynnej nowoczesności trwałość rzeczy, podobnie jak trwałość więzi międzyludzkich, traktuje się zwykle z niechęcią, widząc w niej zagrożenie. W końcu każda przysięga wierności, każde długoterminowe (a cóż dopiero dozgonne) zaangażowanie zapowiada przyszłość obarczoną brzemieniem zobowiązań, które ograniczają swobodę ruchów i możliwość skorzystania z nowych, nieznanych jeszcze okazji, gdy te (niechybnie) się pojawią. Perspektywa obarczenia się jakimś nieusuwalnym ciężarem albo zobowiązania się z czymkolwiek na całe życie jest z gruntu odpychająca i napawa lękiem. Nic dziwnego, skoro najbardziej pożądane przedmioty starzeją się dzisiaj szybko, w mgnieniu oka tracą swój urok i przeobrażają się z obiektów dumy w powód do wstydu.
[…] „zamożność […] mierzyć należy nie tyle przedmiotami, które się codziennie wyrabia, sprzedaje i kupuje, ile tymi, które wyrzuca się codziennie, żeby uczynić miejsce dla nowych”. Radość „pozbywania się rzeczy”, „kończenia z nimi”, porzucania ich i wyrzucania na śmietnik jest prawdziwą namiętnością naszego świata.
Zdolność trwania „po wieczne czasy” nie przemawia już na korzyść rzeczy ani ludzkich więzi. Rzeczy i więzi mają służyć tylko przez pewien określony czas, a kiedy przystaną być przydatne – co musi kiedyś nastąpić – należy je zniszczyć, odrzucić lub w inny sposób usunąć z pola widzenia. Trzeba także unikać posiadania rzeczy, a zwłaszcza takich rzeczy, których niełatwo się pozbyć. Dzisiejszy konsumeryzm nie polega na gromadzeniu rzeczy, lecz na czerpaniu z nich błyskawicznych i doraźnych przyjemności.
Zygmunt Bauman: 44 listy ze świata płynnej nowoczesności, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2011, s. 149-151.
Tematy powiązane:
Konsumenci jutra: Mogą oni oszczędzać z wyboru, dokonując pożytecznych, a nie przymusowych cięć w swoich wydatkach.
Człowiek wśród ludzi a cywilizacyjne przeobrażenia świata: Ludzie żyją dziś szybciej i w krótkim czasie pragną zaspokoić wszystkie swoje potrzeby, które poprzednie pokolenia realizowały w ciągu całego życia.
Synergia sprzedaży: umysł zniewolony: „Każdy właściciel sugestywnej marki stara się wytworzyć relację tak idealnie zharmonizowaną z samopostrzeganiem konsumentów, by zapragnęli oni, albo przynajmniej zgodzili się, zostać wiernymi wasalami swoich markowych panów”.
Komentarze
Prześlij komentarz